Dratewka

Ozobot Dratewka- czyli sposób na szkolną lekturę…

Klasy drugie omawiały ostatnio na lekcjach lekturę „Szewczyk Dratewka”. Wydawało nam się w pewnym momencie, że „wycisnęliśmy” z niej już wszystko, a morał „dobro powraca” zapadł nam głęboko w pamięci. I wtedy przyszedł nam do głowy pewien pomysł…. Ochoczo wzięliśmy się do dzieła. Pracowaliśmy w grupach i podzieliliśmy się pracą. Każdy robił jakąś postać, a potem wszystko razem posłużyło nam do zrobienia makiety do książki. I w tym momencie do akcji weszły roboty – ozoboty,   a my zamieniliśmy się w… programistów. Każda grupa zaprojektowała drogę, którą ozobot Dratewka miał do pokonania na makiecie, zgodnie z kolejnością zdarzeń w lekturze. A potem chwila prawdy… ozoboty do dzieła. Pójdzie? Nie pójdzie? Kody zadziałają? Skręci w prawo, czy zatrzyma się przy mrowisku? To była naprawdę dobra zabawa. Dwie lekcje minęły niepostrzeżenie i to był naprawdę dobrze wykorzystany czas.